2 – recenzja

Autor: Piotr Kleszewski
Zdjęcia: Instant Classic

 

Lato albo końcówka wiosny. Gdzieś pod lasem. Leżysz leniwie rozwalony w hamaku, który swobodnie buja się pomiędzy dwiema sosnami. Obok łąka. Promienie słońca przebijają się leniwie przez nieliczne obłoki zawieszone na błękitnym niebie. Jest gorąco, ale nie zniechęca to przyrody – przeciwnie, dookoła życie aż kipi. Trzmiele wesoło brzęczą, krążąc nad polnymi kwiatami jak małe bombowce, gotowe lada chwila runąć w dół niestabilnym, nurkowym lotem, tylko po to, aby za chwilę znów wznieść się do góry. Ptaki przekrzykują się trelami i świergotem; gdzieś dalej w leśnej gęstwinie jakieś zwierzę szura wysuszoną ściółką i roztrąca gałęzie. Co jakiś czas wiatr wprawia w drżenie trawę, szeleści liśćmi i trzeszczy gałęziami. A Ty leżysz w tym hamaku, zatapiasz się w tych dźwiękach, tym cudownym harmidrze przyrody, wsłuchujesz się w puls życia i chwila trwa. Jest błogo.

Takie właśnie odczucia towarzyszyły mi przy odsłuchu drugiego długograja warszawskiego duetu Wild Books. Choć od razu należy zaznaczyć, „długograj” to pojęcie bardzo umowne i szerokie, w tym przypadku mamy bowiem do czynienia z siedmioma utworami, które przekładają się na niespełna 25 minut muzyki. Wciąż jest to rozmarzone – i jednocześnie hałaśliwe – granie garażowe z niemałą dawką psychodelii, jednak w porównaniu z debiutem zaszło kilka istotnych zmian. Pierwsza to brzmienie – jest jeszcze bardziej zabrudzone i surowe, Grzegorz i Karol tworzą po prostu ścianę dźwięku, przez którą słuchacz się przebija, stopniowo dostrzegając kolejne szczegóły. Kolejna istotna różnica to struktury utworów – nie ma półśrodków, kawałki są albo bardzo krótkie, albo dłuższe, nie uświadczycie tu też schematu „zwrotka-refren”. Bardziej kojarzące się z jammem kompozycje lubią dryfować, a muzycy im w tym nie przeszkadzają, dając się ponieść nastrojowi.

I właśnie ten kontrast pomiędzy środkami, po które sięga duet a efektem finalnym i atmosferą jest dla mnie najciekawszy – rozwrzeszczany wokal z trudem przebijający się przez sypiące piachem, trzeszczące wzmacniacze gitarowe i prymitywna, dudniąca perkusja wspierana przytępionym, mruczącym basem w żadnym razie nie zapowiadają sielankowości i relaksu. A jednak udaje się Wild Books stworzyć muzykę nie tylko chwytliwą, ale też niezwykle przyjemną, którą można chłonąć całym ciałem i po prostu się w niej rozpłynąć – a przynajmniej ja tak te emocje odczytuję, bo muszę zaznaczyć, że ekspertem od tego rodzaju muzyki absolutnie nie jestem. Niewykluczone też, że w tekstach, dobrze ukrytych pod jazgotem rozkręconych „na 11” pieców kryje się rozpacz i przerażenie. Co prawda, nie sądzę, aby tak było, ale nawet jeśli tak jest, to specjalnie mnie to nie interesuje. Dobrze mi jest jak jest.

Pasek - wydanie

Album dostępny jest zarówno na płycie CD w jewelboxie jak i na 12-calowym winylu w customowym opakowaniu z zewnętrzną kopertą z estetycznym wcięciem. Możecie również pobrać album w wersji cyfrowej za dowolnie wybraną kwotę przez platformę Bandcamp zespołu.

Pasek - informacje

Wykonawca: Wild Books
Tytuł: 2
Wytwórnia: Instant Classic
Data wydania: 29.05.2017
Gatunek: Rock
Czas trwania: 24:43