Homo Ludens – recenzja

Autor: Wojciech Pacuła
Zdjęcia: Bôłt Records (nr 1), Wojciech Pacuła (nr 2-4)

 

Recenzja tzw. „kostki Rudnika”, czyli zestawu płytowego pt. Miniatury sprawiła mi mnóstwo przyjemności. Nie dość, że jestem fanem jego twórczości, to jeszcze mogłem usłyszeć reinterpretacje jego utworów, m.in. autorstwa naszego przyjaciela, Tadeusza Łuczejko (Aquavoice).

Dzięki współpracy wydawnictw Bôłt Records i Dux dostajemy do ręki kolejne uzupełnienie mapy jego „terytorium” i to w szczególnej odsłonie: dwupłytowy album Homo Ludens zawiera kompozycje Eugeniusza Rudnika i Krzysztofa Pendereckiego (wywiad TUTAJ), powstające w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia. A z twórcą Siedmiu bram Jerozolimy spotkałem się kilkakrotnie, choć zawsze jako tło.

Pracując w Teatrze im. Juliusza Słowackiego brałem udział – od strony nagłośnieniowej – w spektaklach Króla Ubu oraz Czarnej maski z jednej strony, a z drugiej asystowałem jego ekipie podczas rejestracji występów pana Krzysztofa z różnymi projektami. To wtedy po raz pierwszy na żywo widziałem magnetofony DAT Pioneera, rejestrujące 16-bitowy sygnał z częstotliwością próbkowania 96 kHz (wówczas niesamowita nowość!), to tam po raz pierwszy zobaczyłem drogi kabel cyfrowy (MIT-a) i dowiedziałem się, że kabel „robi różnicę”. A było to jakieś 20 lat temu. Ludzie współpracujący z autorem Trenu… zawsze byli bowiem z pierwszej ligi i otwarci byli na techniczną doskonałość, na nowe technologie.

Wracając do rzeczy – Homo Ludens zawiera mniej znaną częścią twórczości autora Trenu Ofiarom Hiroszimy. To muzyczne ilustracje do zapomnianych już filmów i przedstawień teatralnych, realizowane w latach 60. przy użyciu eksperymentalnych technik muzyki elektronicznej, którym towarzyszą równie interesujące dzieła Rudnika z lat 80. i 90. W latach 60. Penderecki stawiał pierwsze kroki, jeśli chodzi o tworzenie muzyki elektronicznej, a robił to pod okiem Rudnika.

Artyści przygotowali razem około 30 ilustracji filmowych i teatralnych. Jak czytamy w materiałach firmowych, Penderecki przyznaje, że bez studyjnych eksperymentów prowadzonych z Rudnikiem nie napisałby na przykład Trenu Ofiarom Hiroszimy, De natura honoris i wielu innych partytur, które noszą ewidentne ślady empirycznego doświadczenia – choćby dźwiękowego widma, obcowania z oscyloskopem czy techniką wielośladową.

Polish Radio Experimental Studio jest jedną z najciekawszych serii poświęconych polskiej muzyce elektronicznej i jedną z nielicznych prowadzonych tak konsekwentnie i jednocześnie z tak ogromną dbałością o sposób wydania – poligrafię oraz dźwięk (bo muzyka mówi sama za siebie). Jej pomysłodawcą i kuratorem jest wydawnictwo Bôłt Records, a pierwsza płyta z tej serii znalazła się na półkach sklepów muzycznych w 2010 roku; była to płyta PRES Revisited – Józef Patkowski In Memoriam.

Płyta Pendereckiego i Rudnika przynosi mniej znane utwory, a właściwie zupełnie zapomniane, pochodzące z różnych źródeł. Mimo tak różnej proweniencji i upływowi czasu są doskonale spójne. Jak na portalu NowaMuzyka.pl pisał Łukasz Komła: „Homo Ludens wciąga, pobudza i deprymuje słuchających, choć przede wszystkim to obraz niczym nieskrępowanej zabawy z dźwiękiem dwóch kompozytorów. W końcu człowiek to istota lubiąca się bawić…”. Ja również w ten sposób ten zbiór odebrałem.

Pomogło mi w tym uważne obchodzenie się z materią dźwiękową. Postarano się o wyczyszczenie nagrań z szumów, ale nie zabito przez to dynamiki i otwartości. To nie jest zduszony dźwięk, a wręcz odwrotnie, ma się wrażenie ogromnej energii, nawet w cichych fragmentach. Upływ czasu sygnalizowany jest wąskim pasmem przenoszenia, monofonicznymi ścieżkami i okazjonalnie występującymi „drop-outami”, tj. miejscami na taśmie magnetofonowej, w których informacja gdzieś „uciekła”. Czas słychać szczególnie dobrze w przypadku Glass Enemy Pendereckiego. Te niedoskonałości są jednak rzadkie i nie wybijają nas ze swoistego „sprzęgnięcia” z muzyką.

Niełatwa to była muzyka, kiedy powstawała, po upływie kilkudziesięciu lat wcale nie jest łatwiejsza. Ale nie o łatwość chyba w niech chodzi. Bo z drugiej strony robiła ogromne wrażenie wówczas i robi niewiele mniejsze dzisiaj. Nie zestarzała się także warstwa związana z użytymi instrumentami, elektroniką – to dzisiaj najmodniejszy trend w muzyce elektronicznej.

Pasek - informacje

Wykonawca: Krzysztof Penderecki, Eugeniusz Rudnik
Tytuł: Homo Ludens
Wytwórnia: Bôłt Records
Data wydania: 2015
Gatunek: Muzyka awangardowa
Czas trwania: 50:43 (CD nr 1); 65:53 (CD nr 2)

Pasek - kreska

Tekst po raz pierwszy ukazał się na łamach miesięcznika „High Fidelity” w październiku 2016 roku.

Oryginalny tekst: CZYTAJ

High Fidelity - logo (2015)