Missa Papae Marcelli; Motets – recenzja

Autor: Bartosz Pacuła
Zdjęcia: Deutsche Grammophon (nr 1), Musei Vaticani (nr 3-5)

 

We wrześniu ubiegłego roku miałem to szczęście (i ten – można dodać – przywilej)  zobaczenia na własne oczy Kaplicy Sykstyńskiej. Zbudowana w drugiej połowie XV wieku z fundacji Sykstusa IV stanowi jeden z najwybitniejszych zabytków w historii ludzkości i emanujący potęgą dowód na geniusz renesansowych artystów, z Michałem Aniołem na czele. Ściany i sufit popularnej Sykstyny zdobili między innymi Pietro Perugino (jego mistrzem był Piero della Francesca), Sandro Botticelli czy właśnie Michał Anioł; ten ostatni odpowiada za bodaj dwa najsłynniejsze freski (wyłączając Ostatnią wieczerzę Leonarda): Stworzenie Adama i majestatyczny Sąd Ostateczny. Tak też wszyscy zostaliśmy nauczeni patrzeć na Kaplicę Sykstyńską – jako miejsce ważne z punktu widzenia religii i malarstwa. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że kaplica Sykstusa IV wyróżnia się jeszcze w jednym aspekcie: akustyce.

Z dobrodziejstw jej specyfiki od wieków korzysta Chór Kaplicy Sykstyńskiej, jedna z najstarszych tego typu instytucji na świecie. Od 2010 roku przewodzi jej Massimo Palombella, salezjański duchowny. Musi on być człowiekiem, który sprawie odnajduje się we współczesnym świecie (a przynajmniej w biznesie muzycznym), bowiem właśnie za jego kadencji do zwykłych „śmiertelników” trafiły pierwsze w historii pełnoprawne nagrania Chóru dokonane właśnie w Sykstynie. Krążek Cantate Domino – bo to o nim mowa – na wiele miesięcy zdominował moją osobistą playlistę z muzyką dawną, podbijając moje serce i muzyką, i referencyjnie zrealizowanym dźwiękiem. Płyta, wydana przez prestiżową wytwórnię Deutsche Grammophon, odniosła wielki sukces artystyczny i – jak wszystko na to wskazuje – komercyjny, bowiem na jej następcę nie musieliśmy długo czekać.

W drugiej połowie 2016 roku trafił do nas zbiór nagranych utworów Palestriny, żyjącego i tworzącego w XVI wieku kompozytora muzyki sakralnej. W skład krążka Missa Papae Marcelli; Motets trafiło 14 utworów Włocha, z których większość została napisana (najprawdopodobniej w 1562 roku) w celu uhonorowania papieża Marcelina II, pełniącego godność biskupa Rzymu przez zaledwie 22 dni. Są one obecnie bodaj najbardziej rozpoznawalnymi kompozycjami Palestriny i pozostają – w mojej opinii – jednym z najbardziej niedocenionych skarbów europejskiej muzyki dawnej.

Sama płyta – powiem to od razu – powala. Przede wszystkim swoim ogromem i rozmachem, którym charakteryzowało się papiestwo tamtych czasów. W zasadzie wszystkie kompozycje – od tych najkrótszych, trwających około 1:30, po ten najdłuższe, prawie dziewięciominutowe – stanowią pokaz wirtuozerii muzycznego mistrza włoskiego renesansu. Każdy kawałek jest klasą samą w sobie, swoim własnym mikroświatem, który nie tylko doskonale radzi sobie sam, ale i świetnie współgra ze swoimi sąsiadami.

Duża w tym zasługa opisanego już Chóru i Massimo Palombelli. Wykonanie pełne jest wigoru i energii, ale także wewnętrznego skupienia i pasji. Stanowi również doskonały przykład wysokiej jakości technicznej chórzystów, którzy pełni wdzięku i z gracją radzą sobie nawet z najtrudniejszymi, najbardziej wymagającymi fragmentami. O wyjątkowości tej płyty stanowi jednak jeden element, który jest nie do podrobienia – niesamowita, na poły mistyczna atmosfera Kaplicy Sykstyńskiej. Pobyt tam zaliczam do jednego z najważniejszych momentów w moim życiu – i to nie bez przyczyny. To właśnie to miejsce skupia i łączy w nierozerwalną jedność wiarę, religię i sztukę, co też znakomicie udało się oddać (sam do końca nie wiem jak) na recenzowanym przeze mnie krążku.

Album Missa Papae Marcelli; Motets zachwyca nie tylko muzyką i atmosferą, ale i referencyjną jakością nagrania. Dźwięk jest naprawdę duży i doskonale uzupełnia walory artystyczne kompozycji Palestriny. Każde słowo, każda nuta ma tutaj swoją wagę i potrafi wybrzmiewać naprawdę bardzo długo i w sposób niepodobny do żadnego innego. Na słowa uznania zasługuje również sposób zaprezentowania sceny dźwiękowej – słychać na tej płycie wyraźnie, że osoby odpowiadające za jej nagranie chciały z Kaplicy Sykstyńskiej uczynić instrument, który występuje niejako w roli akompaniamentu męskich głosów.

Giovanni Pierluigi da Palestrina nie jest artystą, który tworzył rzeczy proste i przystępne. Nawet miłośnicy muzyki dawnej mogą się od niego odbić, zniechęceni specyficznym stylem jego twórczości. Jeżeli jednak komuś miałbym polecić z nią kontakt, to właśnie za pośrednictwem Missa Papae Marcelli; Motets. Nie ulega wątpliwości, iż jest to wielkie wykonanie i wielka realizacja. W swojej kategorii: referencja.

Pasek - kreska

Album Missa Papae Marcelli; Motets zostaje wyróżniony nagrodami Great Music oraz Great Recording.

Great MusicGreat Recording

Pasek - wydanie

Zrecenzowana powyżej płyta została wydana przez wytwórnię Deutsche Grammophon. Chociaż Niemcy od jakiegoś czasu ponownie zwrócili swoją uwagę na płyty winylowe, to akurat to dzieło dostępne jest wyłącznie na krążku CD lub w formie plików do pobrania (więcej TUTAJ).

Pasek - informacje

Wykonawca: Massimo Palombella, Sistine Chapel Choir
Tytuł: Missa Papae Marcelli; Motets
Wytwórnia: Deutsche Grammophon
Data wydania: 07.10.2016
Gatunek: Muzyka dawna
Czas trwania: 59:37