Muzyczny patrol (18-31.08.2017)

Autor: Bartosz Pacuła

 

Dużo się działo w muzyce przez ostatnie dwa tygodnie. Gwiazdy i gwiazdeczki wróciły z wakacji i wzięły się ostro do roboty. Oczywiście z efekty tych prac są różne – ale od czego macie Muzyczny patrol, jeśli właśnie nie od tego, by przeczytać z czym warto się zapoznać, a na co lepiej nie marnować czasu?

Nie dało się inaczej: Look What You Made Me Do zdominowało właściwie wszystkie możliwe listy (o tym za chwilę), więc i na MttP musiało się pojawić. Najnowszy numer Taylor Swift, promujący zapowiedzianą na 10 listopada płytę Reputation, zadebiutował 24 sierpnia, zaś towarzyszący mu teledysk trzy dni później – 27 sierpnia – podczas gali MTV MVA 2017 (o której więcej przeczytacie TUTAJ). Kompozycja ta z miejsca stała się hitem, przy okazji – niemalże od niechcenia – bijąc kolejne rekordy: czy to ten należący do Adele w największej liczbie wyświetleń na platformie Vevo; czy ten, którego właścicielem był do tej pory Psy, a który był związany z liczbą wyświetleń w ciągu 24 godzin na YouTubie. Żeby przybliżyć Wam skalę, w której operuje Look What You Made Me Do powiem, że mówimy tu o niebotycznej liczbie 43,2 miliona (!) wyświetleń klipu w ciągu zaledwie jednego dnia. To ponad 30 tysięcy wyświetleń na minutę! Tych rekordów, które padły w tym tygodniu pod naporem Swift jest zresztą więcej, ale na ich opisanie musiałbym poświęcić osobny artykuł.

W obliczu takich liczb zastanawianie się nad tym, czy akurat ten utwór zasługuje na takie uznanie nie ma w zasadzie sensu. Już teraz stał się fenomenem popkultury i na stałe wpisał się w muzyczny krajobraz muzyki mainstreamowej. Ocenić samą piosenkę jednak można – w końcu jak każde dzieło podlega opiniom odbiorców kultury. Najnowszy singiel Taylor Swift jest propozycją, bez wątpienia, nietypową. Jestem przekonany, że artystka musiała znakomicie bawić się podczas rejestrowania tego kawałka – w każdej nucie czuć, że czuła się wolna i niczym nieskrępowana. Ona chciała nagrać dokładnie TAKI numer i dokładnie TAKI numer nagrała. Look What You Made Me Do nie jest jednak tylko manifestem Amerykanki, ale całkiem zgrabnie skrojonym przebojem, w którym przebojowe momenty mieszają się nieustannie z fragmentami nieco trudniejszymi w odbiorze. Na pewno na uwagę zasługuje fakt, iż w wypadku opisywanej tutaj piosenki to zwrotka, a nie – jak to zwykle bywa – refren, jest bardziej chwytliwa. Taylor idzie przez życie po swojemu – i na Look What You Made Me Do to po prostu słychać.

Nowym singlem podzieliła się także Demi Lovato. Ex-gwiazdka Disneya promuje właśnie swój nowy album zatytułowany Tell Me You Love Me, którego premiera przewidziana jest na 29 września tego roku. Pierwszą piosenką zapowiadającą to dzieło była raczej średnia kompozycja Sorry Not Sorry, jednak tym razem artystka trafiła w punkt, dzieląc się z nami utworem tytułowym. To chwytliwa, klimatyczna ballada, w której Lovato pokazuje na co ją stać pod względem wokalnym. Co więcej, chociaż utwór ten uderza raczej w smutniejsze nuty, to nie jest w żadnym wypadku smętem, którego nie chce się słuchać już po kilku sekundach. To mocna, energetyczna piosenka, z nieco soulowym posmakiem. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie i powoduje, że na najnowszy album gwiazdy Camp Rock czekam nieco bardziej niecierpliwie.

„Didżejka” to teraz bardzo intratne zajęcie. Nie wiem czy wiecie, ale w ciągu 12 miesięcy najbardziej obrotny pod względem finansowym DJ na świecie – Calvin Harris – zainkasował ponad 48,5 miliona dolarów! Drugi na liście najlepiej zarabiających DJ-ów na świecie (przygotowywanej co roku przez „Forbesa”) jest DJ Tiesto, którego portfel spuchł przez ostatnie 365 dni o okrągłe 38 milionów zielonych. Nic dziwnego, że wszyscy chcą spróbować swych sił w muzyce taneczej – i to nawet ci muzycy, którzy do tej pory nie mieli z tym gatunkiem zbyt wiele do czynienia. Tak należy tłumaczyć powołanie do życia formacji DNCE, która na rynku muzycznym funkcjonuje od 2015 roku. Powstała ona z inicjatywy Joe Jonasa i Jacka Lawlessa, którzy następnie uzupełnili skład o JinJoo Lee oraz Cole’a White’a. Tak oto powstał nieoczywisty kwartet, który zdążył już podbić serca fanów kilkoma dance’owymi kompozycjami.

Na wysokim poziomie stoi i najnowsza z nich: cover starego utworu Roda Stewarta Da Ya Think I’m Sexy? z 1978 roku. Amerykańsko-koreańskiej ekipie udała się rzecz niezwykła: z jednej strony znakomicie udało im się uchwycić lekki, niezobowiązujący klimat oryginału, a przy tym znacznie odświeżyć zasłużoną kompozycję, by ta spełniała współczesne standardy. Jest więc skocznie, energetycznie i po prostu niezwykle przyjemnie. A przy tym tak odmiennie od oryginalnej wersji, że nikt nie powinien mieć odczucia déjà vu.

Nową płytę zapowiedział także Beck. Krążek Colors ma ukazać się 13 października tego roku. Pierwszym singlem promującym to dzieło jest kawałek zatytułowany Dear Life. To naprawdę przyjemny numer, w którym najbardziej urzekł mnie beatlesowski klimat. Nie żartuję! Najświeższa piosenka Becka z powodzeniem nawiązuje do najlepszego (moim zdaniem) okresu w karierze Beatlesów, jakim były lata 1966-1969. Pełno tu fajnie brzmiącej gitary spod znaku lennonowskiego Revolution, wokalnej swobody Paula McCartney’a i luźnego, bujającego klimatu. Na nowy krążek Becka nie czekałem do tej pory w ogóle, ale od premiery Dear Life nie mogę przestać o nim myśleć. Być może nie będzie to dzieło, które zmieni historię świata, ale na pewno zapewni mi (i nie tylko) wiele godzin świetnej rozrywki.

Wydany w 2015 roku krążek Last of Our Kind formacji The Darkness był dla mnie jedną z największych niespodzianek roku. Błyskotliwy, odważny i nade wszystko świeży. Był jak łyk powietrza dla kostniejącego gatunku (choć, wbrew obiegowej opinii, jeszcze nie martwego), jakim od jakiegoś czasu jest rock. Na nowy materiał brytyjskiej formacji rzuciłem się jak wygłodniały pies na Ramsey’a Boltona w pamiętnym odcinku szóstego sezonu Gry o tron. Na początek grupa, promująca nowy album Pinewood Smile (premiera: 6 października), rzuciła niezły numer All the Pretty Girls, któremu brakowało jednak „tego czegoś”. Niby wszystko się zgadzało: był groove, fajne partie gitarowe i charakterystyczny, wysoki wokal, jednak utwór ten nie zdołał wywołać u mnie silniejszego bicia serca. Zupełnie inaczej jest z piosenką Solid Gold, która ujrzała światło dzienne w czwartek, 17 sierpnia. Utwór ten z jednej strony nawiązuje do najlepszych dla stadionowego rocka lat 80. (Sunset Strip i te sprawy), jednak nie robi tego na zasadzie odgrzania stęchłego kotleta. Serwuje nam raczej zupełnie nowy, świeży kawał mięcha, który przyprawia tylko w odpowiedni sposób.

Pasek - kreska

Setlista:

Taylor Swift – Look What You Made Me Do
Demi Lovato – Tell Me You Love Me
Rod Stewart feat. DNCE – Da Ya Think I’m Sexy
Beck – Dear Life
The Darkness – Solid Gold