On & On – recenzja

Autor: Bartosz Pacuła
Zdjęcia: N_Coded Records

 

Przyjęło się mówić, że to Niemcy są prawdziwym zagłębiem muzyki elektronicznej. Nie mówię tutaj oczywiście o żadnym prostackim techno czy dubstepie (do którego nie potrafię się przekonać), ale o wysokiej próbie muzyce elektronicznej, reprezentowanej przez – dla przykładu – Tangerine Dream. Mówię tutaj o dojrzałej twórczości, pełnej niesamowitych melodii i wciągającego klimatu, intrygujących pomysłów na siebie i swoje dzieło. I chociaż wkładu naszych zachodnich sąsiadów w rozwój tak rozumianej elektroniki nie można przecenić, nie oznacza to, że tylko w Berlinie, Hamburgu czy Dortmundzie powstawały wiekopomne albumy tego typu.

Równie wiele ciekawego działo się – i dzieje – także w Polsce. Chociaż o naszych twórcach nie jest tak głośno, to owoce ich pracy do dziś mogą budzić wielki podziw. Nagrania z lat 80. Władysława Komendarka, chociaż czasami mogą wydawać się w pewnych aspektach naiwne, wciąż stanowią porządną dawkę świetnych melodii i gęstej atmosfery. Podobne z dziełami Tadeusza Łuczejko, lidera formacji Aquavoice. Kolejne ambientowe płyty gorlickiego artysty uderzają coraz bardziej w stronę wykwintnego minimalizmu, który – jakimś cudem – staje się coraz bardziej pociągający i przytłaczający.

W kontekście dokonań wielkich „elektroników” polskich radziłbym patrzeć na projekt Nmls. Za jego funkcjonowanie odpowiada Piotr Michałowski, muzyk i producent, a od niedawna i właściciel wytwórni N_Coded Records. Niedawno działalność N_Coded została zainaugurowana premierą płyty On & On. To fonograficzny debiut Nmls, który – jak można przeczytać w oficjalnych materiałach prasowych – czerpie ze stylistyki elektronicznej lat 90. Przez ostatnich kilkanaście dni miałem okazję wsłuchać się w dźwiękowe krajobrazy malowane przez Michałowskiego. Czy urzekły mnie one na tyle, bym chciał do nich wracać równie często co do fantazyjnych krain Komendarka czy Aquavoice?

Chociaż nie mówię tego bez zawahania, to z czystym sumieniem mogę powiedzieć: tak. Muzyka Nmls nie urzekła mnie od pierwszego odsłuchu, ale stopniowo kruszyła lód w moim sercu, zajmując w nim sobie ciepłe, wygodne miejsce. To granie bez żadnych wodotrysków czy tanich chwytów. Ich miejsce zajęte jest przez konsekwentne budowanie atmosfery, a także nici porozumienia między artystą a słuchaczem. Wszystkie kompozycje ładnie – a jest ich łącznie dziewięć – składają się razem w całość, a my po skończeniu płyty nie mamy ochoty sięgać po wybrany kawałek, a po całą dziewiątkę raz jeszcze.

Po odsłuchaniu On & On widać wyraźnie, że wszystkie kompozycje – czy to otwierająca całość Not Today, czy kosmiczna Ascension, czy też nieco spokojniejsza A Long Walk – są częścią czegoś większego. Michałowski daleki jest od nerwowego szukania uwagi słuchacza. Zamiast tego stawia na mogące się podobać pejzaże dźwiękowe. Nie jest to jednak klasycznie rozumiany ambient – zwyczajnie za dużo się tu dzieje. Mimo to nigdy nie miałem poczucia bycia przytłoczonym przez ilość dźwięków dochodzących do moich uszu.

Co potencjalnych słuchaczy od On & On może odstraszyć to lekka monotonia, która wkrada się w trakcie kolejnych odsłuchów. Chociaż pomysły wykreowane Michałowskiego są ciekawe i zazwyczaj trafione, natrafiamy na ich ograniczoną liczbę. Warto również zaznaczyć, że debiutancka płyta Nmls nie jest dziełem prostym w odbiorze. Wymaga nie tylko czasu, ale i odpowiedniego podejścia – a to dla niektórych może okazać się zbyt wielkim wyzwaniem.

Chociaż małych, niszowych wytwórni narodziło się ostatnio sporo, to mam nadzieję, że N_Coded Records odniesie sukces. Brakowało mi tego typu działalności, skupionej na nieco bardziej skomplikowanej elektronice. On & On od Nmls to naprawdę godne otwarcie katalogu wytwórni, które pozwala patrzeć na jej rozwój z nadzieją i oczekiwaniami.

Pasek - wydanie

On & On można nabyć na płycie CD bądź w formie pliku; wydawca przygotował także możliwość odsłuchu materiału przez internet, np. TUTAJ. Korzystając z okazji, chciałbym pochwalić wyśmienitą okładkę, idealnie oddającą „kosmiczny” klimat nagrania. Warto również dodać, że pierwszej płycie z katalogu N_Coded Records towarzyszy specjalna aplikacja autorstwa DigitalTouch (na Androida i iOS), która pozwala jeszcze lepiej zapoznać się z okładką. Więcej o tym możecie przeczytać TUTAJ.

Pasek - informacje

Wykonawca: Nmls
Tytuł: On & On
Wytwórnia: N_Coded Records
Data wydania: 28.11.2016
Gatunek: Muzyka elektroniczna
Czas trwania: 43:47