Tak Brzmi Miasto 2016 – Skład Długa (11-12.11.2016)

Autor: Bartosz Pacuła
Zdjęcia: Krakowska Scena Muzyczna

 

Co Wam przychodzi na myśl, gdy słyszycie słowo „konferencja”? I nie chodzi tutaj o konferencję prasową, ale taką konferencję, na którą zaprasza się prelegentów wygłaszających swoje przemówienia i dyskutujących nad jakimiś zagadnieniami? Bo mnie – generalnie – kojarzy się to z mentalną biedą. Wiecie – że przyjdzie jakiś pan uważający, że jest lepszy od innych, bo przeczytał 100 książek w ostatnim roku i wygłosi swoje przemówienie do znudzonej publiczności w liczbie pięciu osób. Wszyscy potem poklepią się po plecach i szybciutko zgarną kasę od miasta/państwa/innej instytucji. Hajs się kręci – jest dobrze. A że taka konferencja nie ma żadnego wpływu dosłownie na nic? To są szczegóły, którymi mało kto się przejmuje.

Trochę z takimi myślami szedłem w tym roku na konferencję Tak Brzmi Miasto 2016, która została zorganizowana przez Krakowską Scenę Muzyczną. W teorii wszystko zapowiadało się co prawda bardzo przyjemnie (fajne panele dyskusyjne czy wykłady, ciekawi goście zaproszeni do stolicy Małopolski, towarzyszący konferencji mini-festiwal muzyczny), wciąż jednak nie mogłem pozbyć się wrażenia, że będzie dokładnie tak, jak na typowej konferencji naukowej: nudno, bez pomysłu i momentami żenująco.

Do Składu Długa trafiłem w drugi dzień TBM2016, tj. sobotę. Wziąłem udział trzech półtoragodzinnych panelach, przerywanych krótkimi wypadami zwiadowczymi do innych sal. Ostatecznie konferencję opuściłem umiarkowanie zadowolony. Przede wszystkim na słowa uznania zasługuje niezwykle ciekawa tematyka wydarzenia – eksport muzyki za granicę. Nie wiem czy punktem wyjściowym był międzynarodowy (jak na nasze warunki) sukces Brodki z jej nową płytą Clashes (swoją drogą, znakomita rzecz), czy też inne rozważania dotyczące przebijania się rodzimych muzyków na Zachodzie. Jest to jednak ważne zagadnienie, nad którym warto się głębiej pochylić.

Robili to, zazwyczaj w fajny sposób, zaproszeni goście. Zwykle – chociaż nie zawsze – mieli coś ciekawego do przekazania. Szczególnie mocno trafiały do mnie słowa Mariusza Dudy, członka popularnej nie tylko w Polsce prog rockowej grupy Riverside. Było wyraźnie widać, że facet doskonale wie co mówi; w końcu reprezentował ekipę, która w tym roku została wyróżniona prestiżową nagrodą na Prog Magazine’s Progressive Music Awards 2016 w Londynie. Niestety nie zawsze sprawy przybierały taki obrót. Nie potrafiłem się momentami pozbyć wrażenia, że część prelegentów znalazła się na TBM2016 zupełnie przez przypadek. Wskazywać palcem tutaj nie będę (bo i po co publicznie piętnować, stygmatyzować?), powiem tylko, że czasami ogarniało mnie zażenowanie, gdy słyszałem jakąś osobę pewnym tonem wypowiadającą niestworzone głupoty. Nie jestem do końca pewien czy w takich momentach najbardziej zawodziła selekcja gości, moderator dyskusji czy sam gość.

Tak Brzmi Miasto 2016 zostało jednak zorganizowane całkowicie profesjonalnie. Nabywca wejściówki otrzymywał konferencyjną opaskę oraz program, mógł także skorzystać ze sklepu z płytami, a także zażyć wypoczynku w strefie przewidzianej właśnie w tym celu. Jedynym zawodem związanym z samą organizacją było… miejsce, w którym TBM2016 się odbyło. Czyli w w starym, zdezelowanym i zimnym baraku, który był dla mnie po prostu odpychający. Być może część osób stwierdzi, że takie miejsca są lepsze, bo bardziej klimatyczne (w końcu tak właśnie musiały wyglądać miejsca, w których pierwsze szlify zbierała Metallika czy Nirvana), zapewne jednak nie musieli marznąć na niewygodnym krześle i przy fatalnie dobranym oświetleniu. Wyboru miejsca żałuję tym bardziej, że w moim rodzinnym Krakowie jest cała masa nowoczesnych i atrakcyjnych miejscówek, w których tego typy wydarzenia się odbywają. Mam tutaj na myśli przede wszystkim genialną Artetekę Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, do której moja dziewczyna regularnie zaciąga mnie na wszystkie wydarzenia związane z tematyką powieści graficznej.

Krakowska Scena Muzyczno: mam dla Ciebie wiadomość i jedną prośbę. Odwalasz kawał dobrej roboty, oferując niecodzienne podejście do tematyki muzycznej. I za to Ci chwała. Nie ma zbyt wiele tak dobrze zaplanowanych wydarzeń w naszym kraju, każde przedsięwzięcie tego typu jest więc na wagę złota. Proszę Cię jednak (po krakowsku): weźże następnym razem pomyśl o lepszym miejscu. Wtedy będzie już idealnie.