The Introvert – unboxing

Autor: Bartosz Pacuła
Zdjęcia: Digital Open Group (nr 1 i 11-14), Bartosz Pacuła (nr 2-9), „Noise Magazine” (nr 10)

 

W połowie lutego otrzymałem ciekawą informację prasową. Była w niej mowa o nowym albumie  Mateusza Holaka, zatytułowanym The Introvert. O artyście tym nie miałem zielonego pojęcia, nie jestem bowiem szczególnym znawcą polskiego hip-hopu. Krążek ten zaintrygował mnie jednak swoim wydaniem; Holak zdecydował się na wypuszczenie albumu w formie… magazynu. „Ale fajny pomysł” – pomyślałem, a potem udałem się prosto do Empiku, by zamienić ciężko zarobione 40 zł (bez grosza) na to „czasopismo”. Dopiero potem, po kilku godzinach od zakupu, dotarł do mnie przykry fakt, iż Holakowi mogło w ogóle nie zależeć na jakości wydania The Introvert, a we wszystkim pierwsze skrzypce grała – jak zwykle – kasa.

Kojarzycie może – jeśli pojawiacie się przynajmniej od czasu do czasu w salonach prasowych – różne wydawnictwa, gdzie płyta CD lub DVD jest dołączana do książki? Na pewno. M.in. w taki sposób ukazała się cała dyskografia Queen (więcej TUTAJ), tak też sprzedawane są różne kolekcje filmowe (np. The Best of… filmy wojenne czy Złota kolekcja Hollywood). Dlaczego wszyscy wydawcy decydują się na sprzedawanie – dla przykładu – filmów w taki sposób? Kluczową rolę odgrywają tutaj podatki; podczas gdy na filmy i muzykę VAT wynosi 23%, to za książki już… 0%. To w sumie spora różnica, prawda? Prawie ¼ pieniędzy zostaje w kieszeni wydawcy, gdy wypuści on film, który jest – niejako przy okazji – dołączony do książki. Z dokładnie tego samego mechanizmu skorzystał Holak, z tą jednak różnicą, że magazyny są objęte 5% VAT-em. Oczywiście taka interpretacja przepisów nie jest zła sama z siebie; sam nie wiem w czym muzyka jest gorsza od książek, skoro trzeba do niej więcej dopłacać. Przeszkadza mi jednak mydlenie ludziom oczu i sprzedawanie im historyjek, które mijają się trochę z prawdą.

No, a jak w ogóle The Introvert zostało wydane? Czy Holakowi rzeczywiście zależało na dopieszczeniu swojego „magazynu”, czy też chodziło wyłącznie o zaoszczędzenie pieniędzy? Na to pytanie trudno jest mi jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno na słowa uznania zasługuje jakość fizycznego aspektu tego dzieła. „Czasopismo” zostało wydrukowane na wysokiej klasy papierze kredowym; również same zdjęcia, grafiki i kolaże (czy to w kolorze, czy w czerni i bieli) prezentują się naprawdę porządnie. Niestety nieco zawodzi samo opakowanie srebrnego krążka, który jest wsadzony w doklejoną do okładki foliową kopertę. Nie dość, że prezentuje się to naprawdę miernie, to jeszcze jest to średnio praktyczne (co więcej, płyta z tej koperty lubi wypaść, także radzę uważać).

Najmniej przekonująca z tego wszystkiego jest sama zawartość „magazynu”, która chyba była wymyślana na godzinę przed odesłaniem The Introvert do druku i tłoczenia. Jej główną częścią są zdjęcia prezentujące Holaka na różnych etapach swojego życia; warto dodać, iż są one najczęściej uzupełnione przez różne opisy/anegdoty dotyczące artysty. Fotografiom towarzyszy zbiór mniej lub bardziej powiązanych różności, takich jak tracklista albumu, reprodukcja obrazu Davida Hockneya o tytule A Bigger Splash (tutaj plus, bo bardzo lubię tego malarza) czy różne grafiki. Całość jest, oględnie mówiąc, średnio porywająca.

Sam do końca nie wiem o co w tym całym The Introvert chodzi. Czy tylko o to, by oszczędzić pieniądze? A może rzeczywiście Holak chciał przygotować dla swoich fanów coś wyjątkowego i wyróżniającego się na tle konkurencji? Odpowiedź na to pytanie zostawiam już czytelnikom MttP; każdy z Was pewnie dobrze wie jaki ma stosunek do takiej polityki. Ja sam mogę ocenić wyłącznie jakość wydania, które nie przypadło mi szczególnie do gustu. Przy użyciu takiej formy można było pokusić się o znacznie lepszą treść.

Pasek - informacje

Autor/wykonawca: Holak
Tytuł: The Introvert
Wydawnictwo: HOLAK – Mateusz Holak
Data wydania: 14.02.2017
Gatunek: Hip-hop
Liczba stron: 32
ISBN: 978-83-947176-1-2